zbawienie dla Ciebie - o Bogu...tak normalnie...
Blog > Komentarze do wpisu

ZBAWIENIE - jak mogę być zbawiony

Czy masz pewność życia wiecznego? Czy uważasz, że można być pewnym swojego zbawienia w tej chwili?

Być może wersety, które za chwilę przeczytasz nie będą w zgodzie z tym, co słyszałeś do tej pory. Sam rozważ, czy prawda jest dla Ciebie najważniejsza.

„Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, panu naszym”. Rzym.6,23 – „dobrym” życiem nie zasłużysz sobie na zbawienie.

„Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego”. Jan 1,12 - podstawą zbawienia jest przyjęcie Jezusa

„Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz”. Rzym. 10,9 - wyznaj przed Bogiem, że Jezus jest Twoim Panem, powierz Mu swoje życie.

„A takie jest to świadectwo, że żywot wieczny dał nam Bóg, a żywot ten jest w Synu jego. Kto ma syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota”. 1 Jana 5,11-12

Czy chcesz przyjąć życie wieczne? Pomódl się. Możesz to zrobić własnymi słowami na podstawie powyższych fragmentów Biblii lub skorzystaj z modlitwy przytoczonej poniżej:

Ojcze, wiem, że Jezus Chrystus jest Twoim Synem i, że umarł za mnie na krzyżu. Proszę Go, aby wszedł do mojego serca i do mojego życia. Wyznaję Go jako mojego Pana i Zbawiciela. Proszę Cię, abyś przebaczył mi wszystkie moje grzechy, oczyścił mnie we krwi i uczynił mnie Twoim dzieckiem. Dziękuję Ci za to w imieniu Jezusa. Amen.

On da Ci siłę, abyś mógł żyć od tego momentu wg Jego woli.
Jeśli modliłeś się tą modlitwą, podziel się z nami Twoją radością. Czekamy na komentarze :)

wtorek, 11 lipca 2006, zbawieni

Polecane wpisy

  • NIE CZEKAJ NA ZBAWIENIE - ŁAP JE

    Miałem w podstawówce kolegę. Lubiłem go i spędzaliśmy sporo czasu. Potem chodziliśmy do innych szkół i nasze drogi trochę się rozeszły, mimo że mieszkaliśmy kil

  • ŚWIADECTWO MARZENY

    SPEŁNIONE MARZENIE Mam na imię Marzena i pragnę się podzielić tym, jak Bóg przez Ewangelię zmienił moje dawniej beznadziejne życie. Albowiem nie wstydzę się Ew

  • ZBAWIENIE

    16.9.1993 - TO JUŻ 15 LAT. Jutro mija piętnasta rocznica mojego nowego narodzenia. Zawsze starałem się być dobrym człowiekiem. Zawsze instynktownie czułem, że ś

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2006/07/11 10:49:05
Ja oczywiscie przyjełam Jezusa do swojego serca i chwała Bogu za to,ze mnie odnalazł i dał poznac prawde!:)Nigdy nie zapomne tego dnia:)
-
2006/07/11 11:24:20
mobi -> Troosky
bo to zdecydowanie najważniejsza decyzja, jaką człowiek może podjąć w swoim życiu
-
2006/07/12 19:30:14
Ja już dawno oddałam Mu swoje zycie, chociaż potem na pewien czas zaczelam robic wszystko po swojemu i zeszłam z drogi...i to byl najgorszy czas w moim zyciu, spadłam na dno...naszczescie wróciłam, bo On nie zostawił mnie na pastwe losu...i jestem wdzieczna Mu za to że wyciagnal mnie z bagna, w które weszłam na własne życzenie...Chwała Panu! On jest naprawdę dobry...:):)
-
Gość: b-m, *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl
2006/07/13 15:37:22
Sw. Pawel istotnie mowi przede wszystkim o zbawieniu przez wiare, dzieki lasce, ale jak wobec tego rozumiesz te slowa Sw. Jakuba z jego Listu (2,14-26):
'Jaki z tego pozytek, bracia moi, skoro ktos bedzie utrzymywal, ze wierzy, a nie bedzie spelnial uczynkow? Czy sama wiara zdola go zbawic? Jesli na przyklad brat lub siostra nie maja odzienia lub brak im codziennego chleba, a ktos z was powie im: > - a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebuja dla ciala - to na co sie to przyda? Tak tez i wiara, jesli nie bylaby polaczona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. Ale moze ktos powiedziec: Ty masz wiare, a ja spelniam uczynki. Pokaz mi wiare swoja bez uczynkow, to ja ci pokaze wiare ze swoich uczynkow. Wierzysz, ze jest jeden Bog? Slusznie czynisz - lecz takze i zle duchy wierza i drza.
Chcesz zas zrozumiec, nierozumny czlowieku, ze wiara bez uczynkow jest bezowocna? Czy Abraham, ojciec nasz, nie z powodu uczynkow zostal usprawiedliwiony, kiedy zlozyl syna Izaaka na oltarzu ofiarnym? Widzisz, ze wiara wspoldzialala z jego uczynkami i przez uczynki stala sie doskonala(...). Widzicie, ze czlowiek dostepuje usprawiedliwienia na podstawie uczynkow, a nie samej wiary. Podobnie tez nierzadnica Rachab, ktora przyjela wyslannikow i inna droga odprawila ich, czy nie dostapila usprawiedliwienia za swoje uczynki? Tak jak cialo bez ducha jest martwe, TAK TEZ JEST MARTWA WIARA BEZ UCZYNKOW' (cytat z Pisma Sw. - Pallotinum 1990)

-
2006/07/13 20:51:02
b-m-->Ja rozumiem Biblie w bardzo prosty sposob:)Wiara jest niezbedna do zbawienia i Twoje uczynki,chocby najlepsze bez wiary sa niczym i wiara bez uczynkow tez jest niczym.Z wiary w Jezusa samoczynnie wyplywaja uczynki,bo wiara nie jest tylko mowieniem ze sie wierzy,ale pelnieniem woli Ojca.
Potwierdzeniem tego sa slowa:
2 Tesaloniczan 1:11  Dlatego modlimy się zawsze za was, aby Bóg nasz uczynił was godnymi swego wezwania, aby z mocą udoskonalił w was wszelkie pragnienie dobra oraz CZYN PLYNĄCY Z WIARY
-
Gość: b-m do Troosky, *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl
2006/07/14 06:55:59
Napisalas, ze uczynki chocby najlepsze bez wiary sa niczym, tymczasem sw. Pawel (jest to takze mysl przewodnia wszelkich pism sw. Jana) mowi wyraznie, ze najwazniejsza jest milosc:
'Gdybym tez mial dar prorokowania
i znal wszystkie tajemnice
i posiadal wszelka wiedze
i wszelka mozliwa WIARE, tak izbym gory przenosil
a MILOSCI bym nie mial
bylbym niczym'. (1Kor13,2)
W Liscie do Rzymian pisze takze, ze Bog sadzic bedzie wszystkich z czynow milosci, wedle tego, jaka posiadali swiadomosc dobra i zla:
'Bo ci, ktorzy bez Prawa zgrzeszyli, bez Prawa tez pogina, a ci co w Prawie zgrzeszyli, przez Prawo beda sadzeni. Nie ci bowiem, ktorzy przysluchuja sie czytaniu Prawa sa sprawiedliwi wobec Boga, ale ci, ktorzy Prawo wypelniaja, beda usprawiedliwieni. Bo gdy poganie, ktorzy Prawa nie maja, idac za natura, czynia to, co Prawo nakazuje, chociaz Prawa nie maja, sami dla siebie sa Prawem (tzn, ida za glosem sumienia - dop. moj). Wykazuja oni,ze tresc Prawa wypisana jest w ich sercach, gdy jednoczesnie ich sumienie staje jako swiadek, a mianowicie ich mysli na przemian ich oskarzajace lub uniewinniajace. Okaze sie to w dniu, w ktorym Bog sadzic bedzie przez Jezusa Chrystusa ukryte czyny ludzkie wedlug mojej Ewangelii.'

-
Gość: miriam, *.elblag.dialog.net.pl
2006/07/14 09:44:47
b-m --> Biblia wyraznie mowi ze 'nie z uczynkow zbawieni jestesmy'. ja podane przez Ciebie fragmenty rozumiem tak, ze uczynki sa potwierdzeniem naszej wiary. wyobrazasz sobie kogos, kto wyznajac, ze Jezus jest jego Panem, grzeszy? spelniajc dobre uczynki dajemy dowod na to, ze wierzymy w Boga, dajemy ludziom swiadectwo, jak mozna zyc. Bog wie oczywiscie co jest w naszym sercu, ale Jezus sam powiedzial (mat.10,32) ze tego, kto Jego wyzna przed ludzmi, tego i On wyzna przed Ojcem. a wypelniajac Słowa Boga dajemy potwierdzenie naszej wiary przed ludzmi. taki prosty przyklad (bo nie wiem, czy troche nie namieszalam:D):wypelniajac nakaz zwiastowania ewangelii, mowie o Jezusie, wiec 'wyznaje Go przed ludzmi'
-
2006/07/14 09:56:05
mobi -> b-m
Przez lata życia w dorosłym człowieku poprzez różne okoliczności wyrabiana jest mentalność ROBOLA. Kto to jest robol? To nie jest człowiek pracujący fizycznie, tylko osoba, która ma w sobie mechanizm zegarowy powtarzający: ZRÓB COŚ, ZRÓB COŚ. Jeśli ROBOL czegoś nie zrobi, to czuje się winny i poczucie winy nie pozwala mu właściwie funkcjonować. ROBOL jest sługą a nie przyjacielem. ROBOL jest rzemieślnikiem a nie artystą.
Dlaczego Jezus mówi nam, że mamy stać się jak dzieci? Bo dokładnie tak ma wyglądać nasze powierzenie Bogu, nasze zaufanie w Jego bezgraniczną łaskę.

"Dlatego z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony przed nim żaden człowiek, gdyż przez zakon jest poznanie grzechu". (Rzym. 3,20)
Musimy rozgraniczyć dwie rzeczy. Dobre uczynki są bardzo ważne w życiu człowieka i autorzy NT (szczególnie Jakub) kładą na to szczególny nacisk. Ale nie możemy koncentrować się na tych wersetach wyrywając je z całości przesłania Biblii. Będziemy sądzeni z naszych uczynków i to w zasadzie powinna być najgorsza wiadomość w naszym życiu, bo "zapłatą za grzech jest śmierć"
ALE!!!
"darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, panu naszym". Tak właśnie wygląda związek między naszymi uczynkami i zbawieniem oraz między łaską a zbawieniem.
"Ale teraz niezależnie od zakonu objawiona została sprawiedliwość Boża, o której świadczą zakon i prorocy, to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich wierzących. Nie ma bowiem różnicy, gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej,". (Rzym. 3,21-23)
Czym jest ta "sprawiedliwość dla wszystkich"? Gdybyśmy byli osądzeni wg naszych uczynków, to wszyscy bylibyśmy na wieki oddzieleni od Boga
ALE!!!
"i są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie," (Rzym. 3,24)
Oczywiście musimy dobrze czynić, ale nie jest to warunek konieczny do zbawienia. Oczywiście jest problem, jeśli ktoś świadomie grzeszy i mówi, że to nie problem, bo pod koniec życia się nawróci i Bóg mu przebaczy...
Przy okazji warto popatrzeć na sytuację, kiedy Jezus wisiał na krzyżu. Oto dialog Jezusa i "dobrego łotra": "Na nas co prawda sprawiedliwie, gdyż słuszną ponosimy karę za to, co uczyniliśmy, Ten zaś nic złego nie uczynił. I rzekł: Jezu, wspomnij na mnie, gdy wejdziesz do Królestwa swego. I rzekł mu: Zaprawdę, powiadam ci, dziś będziesz ze mną w raju". Łuk. 23,41-43
Jak to możliwe, że człowiek żyjący całe życie źle, jednak będzie zbawiony? Ona nawet nie miał możliwości się poprawić. Jezus zobaczył jego skruszone serce i to zadecydowało, gdzie spędzi wieczność.

I jescze na koniec kolejna wypowiedź Pawła: "wiedząc wszakże, że człowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynków zakonu, a tylko przez wiarę w Chrystusa Jezusa, i myśmy w Chrystusa Jezusa uwierzyli, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa, a nie z uczynków zakonu, ponieważ z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony żaden człowiek". Gal. 2,16

Rozumiem, że jakby wbrew naszej naturze jest zaakceptowanie, że coś możemy dostać ZA DARMO. Przecież nikt nie daje nic ZA DARMO. Jak to dobrze, że Jezus jest inny:)
-
2006/07/14 09:59:54
b-m-->Masz racje, ze najwazniejsza jest miłosc jak mowi Paweł, ale czy miłosc wyraza sie tylko w uczynkach?

Biblia jest jasna i nie rozumiem dlaczego probujesz sie spierac o to,co jest wazniejsze-wiara czy uczynki.Ja Ci moge jedynie podac wersety biblijne mowiace o usprawiedliwieniu z wiary, ale to TY musisz rozsadzic co jest prawda a co nie.Razem z Miriam powiedzialysmy Ci,co na ten temat sadzimy.
Wiara jest najwazniejsza, z niej maja wyplywac uczynki a to wszystko doprowadzi nas do nieba.
Widzisz taki Abraham, super "uczynkowy" człowiek, wypelnial kazde prawo Panskie a jednak jest napiane w Biblii, ze został on usprawiedliwiony z wiary:
Rzymian 4:13-14  Albowiem NIE OD WYPELNIANIA PRAWA została uzależniona obietnica dana Abrahamowi i jego potomstwu, że będzie dziedzicem świata, ale OD USPRAWIEDLIWIENIA Z WIARY.Jeżeli bowiem dziedzicami stają się ci, którzy się opierają na Prawie, to wiara straciła znaczenie, a obietnica pozostała bez skutku.
Abrahamowe uczynki były tylko dodatkiem do wiary, ale Bog patrzył na jego wierzace serce i wiedzial, ze przez wiare bedzie on w stanie zabic nawet wlasnego syna, czyli uczynic cos czego chce Bog.

olecam film "Bramy nieba,plomienie piekla,ktore mozesz sciagnac ze strony: kchweswidnik.ovh.org/Download.html znajduje sie on na pierwszej pozycji.Cudownie pokazuje sytuacje zyciowe ludzi i pozniej ich sad.

A ja na koniec podam Ci obiecanych kilka wersetow;)

Rzymian 1:17  W niej bowiem objawia się sprawiedliwość Boża, która od wiary wychodzi i ku wierze prowadzi, jak jest napisane: a sprawiedliwy zZ WIARY ZYC BEDZIE

Galacjan 2:16  A jednak przeświadczeni, że człowiek osiąga usprawiedliwienie NIE PRZEZ WYPELNIANIE PRAWA ZA POMOCA UCZYNKOW, lecz jedynie PRZEZ WIARE W JEZUSA CHRYSTUSA, my właśnie uwierzyliśmy w Chrystusa Jezusa, by osiągnąć USPRAWIEDLIWIENIE Z WIARY w Chrystusa, a NIE PRZEZ WYPELNIANIE PRAWA ZA POMOCA UCZYNKOW, jako że przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków NIKT NIE OSIAGNIE USPRAWIEDLIWIENIA.

Galacjan 3:24  Tym sposobem Prawo stało się dla nas wychowawcą, (który miał prowadzić) ku Chrystusowi, abyśmy Z WIARY UZYSKALI USPRAWIEDLIWIENIE.

pozdrawiam
troosky.blox.pl

-
2006/07/14 10:29:17
b-m -> Św. Paweł poza tym, że pisze jak ważna jest miłość, pisze też, że "Uważamy bowiem, że człowiek bywa usprawiedliwiony przez wiare, niezależnie od uczynków" Rzymian 3,28

"Nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełniliśmy, lecz z miłosierdzia swego zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym" (List do Tytusa 3:5)
Powtórzę już to, co napisała Troosky: Dobre uczynki wypywaja z wiary w Jezusa Chrystusa... bo kto prawdziwie wierzy w Boga, wyznaję Go jako swego stwórcę, kocha Go i chce być na podobieństwo Jezusa, to czy moze chcąc upodobnić sie do Jezusa kraść, mordować, cudzołozyć, kłamać, etc? A jak juz zgrzeszy to czy sumienie dane mu od Boga, pozwala mu tego nie załować, nie pokutować?
A uczynki same w sobie owszem mogą być jak najlepsze, ale jeśli nie wypływają z wiary w Boga i z chęci upodobnienia się do Jezusa to cóż one znaczą??? cóż znaczy bycie dobrym, kierowanie się zasadami moralnymi, jeśli nie ma w nas wiary i miłości do Boga. Zasady moralne nie zaopewnią nam nieba, bo do Króleswta Niebieskiego nie można wejść inaczej niż przez wiarę: "Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiare, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby sie kto nie chlubił" Efez. 2,8-9 Dopiero z wiary wypływaja prawdziwie dobre, Boe uczynki...

A odnośnie miłości, o której wspomniałaas... miłosć to nie jest uczynek, z miłości podobnie jak z wiary dopiero biorą się dobre uczynki, a prawdziwa miłosć wypływa z wiary w Boga. Bo miłość nie wypływająca z wiary " podobna jest do chmur na świtaniu albo do rosy, która prędko znika". (Księga Ozeasza)... A miłość d Boga "rozlana jest w sercach naszych pochodzących od Ducha Świetego, który został nam dany" (List do Rzymian 5,5), a Duch Świety nie jest zsyłana do niewierzacych, tylko do nowonarodzonych (Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga)...więc wyraźnie widać, że prawdziwa miłość wypływa z wiary... i z wiary i miłości biorą się dobre uczynki, a nie same z siebie.
-
Gość: Jowi, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/14 17:07:03
Tak trudno czasem mówić o Jezusie wśród ludzi...
Z czym się człowiek nieraz spotyka? "A ty znowu o tym. Daj se siana..."
-
2006/12/28 11:21:02
Ja też przyjęłam Jezusa. U mnie był to proces i nie pamiętam konkretnego dnia, który mogłabym uznać za moje nawrócenie. Wiem, że w marcu br na akcji ProChrist tak świadomie wyznałam Chrystusa i powierzyłam mu swoje życie, ale On już wcześniej był dla mnie ważny i już wcześniej działał w moim życiu. Myślę, że na ProChrist dopiero tak na prawdę zrozumiałam, co On dla mnie zrobił. Teraz jestem szczęśliwa i po prostu nie umiem się opanować, żeby nie mówić ludziom o Bogu :) ale to chyba dobrze, co? Chwała Panu!!! JEZU, jesteś Miłością mojego życia!!!
-
Gość: , *.l.pppool.de
2007/04/23 16:10:49
hej
-
Gość: HONNEY!!!!!, *.l.pppool.de
2007/04/23 16:23:36
hey mam 18 lat jestem katoliczka,lecz z niektorymi zasadami kosciola sie nie zgadzam!!!!

3 miesiace temu otrzymalam ducha swietego, dostalam go podczas modlitwy w domu, przepraszalam za grzechy i jezus zlitowal sie na demna!!!!
moje serce czulam jakby w tym momencie hcialoby mi z piersi wyskoczyc, zly szczescia, i lekkosc na duszy.....
od tego czasu jestem szczesliwa niemam problemow...to tylko moja krotka wersja...

dostrzegam rownierz egzystecje diabla bardzo kusi ale bog jest ze mna..

jak dzialo sie to u was?????

-
2007/04/24 09:38:14
mobi -> Gość: HONNEY!!!!!, l06eb.l.pppool.de
Zaakceptowałem Jezusa jako mojego Zbawiciela w 1993 roku. Od tego czasu moje życie zmieniło się całkiem. Zobaczyłem, że Bóg wiele złych rzeczy zabrał mi sam, w przypadku innych to była i jest ciężka praca, ale niczego nie żałuję. Byle tylko nie wątpić i zawsze dawać się prowadzić Bogu przez Jego Słowo.
-
Gość: markoz, 82.160.111.*
2007/05/08 17:59:04
większości z nas życie dało w kość ale odnaleźliśmy się powierzając nasze życie Bogu.Odnośnie zbawienia Biblia wyraźnie określa kryteria.Czy mamy pewność zbawienia???
-A czy gdyby Jezus fizycznie dziś zapukał do naszych drzwi czy nie wyglądalibyśmy przez judasza i szybko nie zabralibyśmy się za sprzątanie ażeby zaprosić Jezusa do środka?
Wierzmy w obietnicę Bożą i róbmy wszystko ażeby okazać się godnymi.pozdrawiam
-
Gość: Leysy, *.internetdsl.tpnet.pl
2007/09/14 12:40:23
Ja ogłosiłem Jezusa moim Panem i Zbawicielem rok temu, na Kursie Filipa i powiem wam, że Chrystus działa w moim życiu niesamowite rzeczy. Przede wszystkim uwolnił mnie od grzechów z którymi wcześniej sobie nie radziłem, jest zawsze przy mnie, dał nam swojego Ducha Św., to wszystko jest tak niesamowite, że zaraz wyfrunę chyba przez okno, chwała Panu :):):):)
-
2007/09/17 09:34:12
mobi -> Gość: Leysy, ato178.internetdsl.tpnet.pl
Bardzo się cieszę, że zacząłeś nowe życie. Życzę Ci, żebyś był zawsze blisko Jezusa.
-
Gość: Michał, *.acn.waw.pl
2007/10/03 22:59:21
Żródłem Zbawienia jest wiara i chrzest: "Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony" (Mk 16, 16). Zbawienie trzeba pielęgnować: "Nie [mówię], że już [to] osiągnąłem i już się stałem doskonałym, lecz pędzę, abym też [to] zdobył, bo i sam zostałem zdobyty4 przez Chrystusa Jezusa." Można je utracić (2Tm4,10;6,21). Otrzymawszy Boże przebaczenie w Kościele można wrócić na Drogę Zbawienia (1Kor5,2-5). Jak mówił Sługa Boży Jan Paweł II: "powierzam się jedynie Bożemu Miłosierdziu".

Zbawcze działanie Chrystusa objawia się przede wszystkim w Sakramentach, w których jest obecny ("to jest Ciało Moje", "to jest Krew Moja"). To nie są symbole. Bóg dotyka naszego serca, ale jeśli będziemy świadomie i dobrowolnie ulegali ludzkim doktrynom, pójdziemy do piekła. Modlę się o jedność wszystkich chrześcijan w wierze, której pełnię wyznaje Kościół Katolicki.

Jeśli ktoś chce, jestem otwarty do dyskusji tu na forum lub na m.patycki(at)wp.pl. (at) należy zastąpić @.
-
Gość: Michał, *.acn.waw.pl
2007/10/03 23:10:12
I nie wierzę też, że można nazwać siebie ostatecznie zbawionym już na tej ziemi, z tej prostej przyczyny - nie zna się siebie. Ale można ufać Miłosierdziu Bożemu bardziej niż własnej słabości. Tak uczyła bł. Matka Teresa z Kalkuty. W chwili śmierci, tak jak w każdej chwili, człowiek staje przed wyborem: Zbawienie lub potępienie. Wybór ten nie jest jednorazowy. Miłosierdzia nam nie zabraknie, ale wybór, choć uprzedzany przez łaskę, pozostaje wewnętrznie nasz. Widać to pięknie w Flp 3,10-14. Trzeba modlić się, zaufać Bogu, współpracować z Nim. Nie można powiedzieć: ostatecznie zbawiony i koniec naszej relacji.
-
2007/10/04 10:22:18
mobi -> Gość: Michał, 12-pra-1.acn.waw.pl
Oto kilka zaledwie wersetów mówiących o naszym zbawieniu TU i TERAZ
biblia.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?121586
Zbawienie jest nam dane, dokonało się, Jezus JUŻ złożył ofiarę i TYLKO od nas zależy czy to przyjmiemy, czy też nie.
Wyrazem PRAWDZIWEJ pokory jest przyjęcie tego daru. Jeśli ktoś mówi, że nie jest pewny swojego zbawienia, to po prostu NIE WIERZY w to, co dokonało się na krzyżu.
-
Gość: Michał, *.acn.waw.pl
2007/10/04 14:24:23
Brakuje tam np. "A przeto, umiłowani moi, skoro zawsze byliście posłuszni, zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem nie tylko w mojej obecności, lecz jeszcze bardziej teraz, gdy mnie nie ma." (Flp 2,12). Albo: "Nie [mówię], że już [to] osiągnąłem i już się stałem doskonałym, lecz pędzę, abym też [to] zdobył, bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa." (Flp 3,12). Nikt nie kwestionuje Łaski Boga. Bóg pragnie naszego Zbawienia (np.1Tm2,3-4)! Mówię tylko, że decyzja podążania za Chrystusem to nie - raz i koniec. Każdego dnia, w każdej chwili staję przed wyborem: czy żyć według łaski czy według ciała. Te wybory są uprzedzane łaską, ale w każdej chwili łaskę mogę odrzucić. Przypominam jeszcze raz fragmenty Biblii, które zacytowałem wyżej: 2 Tm 4,10; 6,21; 1Kor5,2-5. Bóg chce mojego Zbawienia, dlatego moim zadaniem jest nieustanne pięlegnowanie relacji z Nim. On sprawi, że łaski ku Temu mi nie zabraknie.

Ze wspólnej deklaracji Kościoła Katolickiego i Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego dot. usprawiedliwienia:
(36) Katolicy są w stanie uznać szczególną troskę reformatorów, aby wiara nie była poleganiem na własnym doświadczeniu, lecz opierała się na obiektywnej rzeczywistości obietnicy Chrystusa, i aby przedmiotem ufności było tylko Słowo jego obietnicy (por. Mt 16, 19; 18, 18). Zgodnie z II Soborem Watykańskim katolicy powiadają: wierzyć oznacza powierzyć samego siebie całkiem Bogu, który wyzwala nas z ciemności grzechu i śmierci oraz wskrzesza do życia wiecznego. Zgodnie z tym sensem nie można wierzyć w Boga i jednocześnie nie uznawać Słowa jego obietnicy za godne zaufania. Nikt nie może powątpiewać w Boże miłosierdzie i zasługę Chrystusa. Jednak każdy może się martwić o swoje zbawienie, gdy spogląda na własne słabostki i niedostatki. Mimo całej wiedzy o własnej zawodności, wierzący może być pewny tego, że Bóg chce jego zbawienia.

(38) Według poglądu katolickiego, dobre uczynki wynikające z łaski i działania Ducha Świętego przyczyniają się do wzrostu łaski, tak że sprawiedliwość otrzymana od Boga zostaje zachowana, natomiast wspólnota z Chrystusem ulega pogłębieniu. Gdy katolicy trzymają się dobrych uczynków rozumianych jako "zasługa", to pragną przez to powiedzieć, że uczynkom tym według biblijnego świadectwa jest obiecana zapłata w niebie (mój komentarz: np. Łk 18,22; Mt 5,20). Pragną oni podkreślić odpowiedzialność człowieka za jego działanie, lecz przez to nie chcą kwestionować, a tym bardziej zanegować charakteru dobrych uczynków jako daru, tego, że samo usprawiedliwienie pozostaje stale niezasłużonym darem łaski.
-
Gość: Michał, *.acn.waw.pl
2007/10/04 16:33:05
I zwrociłbym uwagę jeszcze na jedną rzecz - Biblia wszędzie mówi o zaufaniu Bogu, obietnicy Chrystusa, nie sobie. Nie mogę tak po prostu powiedzieć - jestem zbawiony (chyba że otrzymałem potwierdzone przez Kościół objawienie). Mogę jednak powiedzieć: "Mam ufność, że Ten, który rozpoczął we mnie dobre dzieło, dokończy go do Dnia Jezusa Chrystusa". Apostoł Paweł sam mówi o sobie: "Nie mówię, że już to osiągnąłem". Ale ma świadomość Miłości Boga i "biegnie", by "przynaglany Miłością" odpowiedzieć Bogu tak, jak łaska mu na to pozwala. Jest to też jego głęboka decyzja, podejmowana każdego dnia (i nie jest też chyba siebie idealnie pewny: Ga1,8)
-
Gość: Michał, *.acn.waw.pl
2007/10/04 17:47:42
A w ogóle, to fajna strona. I w temacie ekumenizmu, i zbawienia: www.taize.fr/pl
-
2007/10/05 11:20:38
mobi -> Gość: Michał, 12-pra-1.acn.waw.pl
Cały list do Galacjan pokazuje postawę chrześcijan, którzy zostali zbawieni przez łaskę a powrócili do swojej poprzedniej postawy - chęci przypodobania się Bogu poprzez własne usiłowania. Polecam.
Nie rozumiem dlaczego nie chcesz przyjąć zbawienia - największego daru od Boga. Trudno, Twój wybór.
-
Gość: Michał, *.acn.waw.pl
2007/10/05 20:05:02
1. Na jakiej podstawie stwierdzasz, że odrzucam Zbawienie?

2. Pewność, co do siebie samego, nie jest konieczna do Zbawienia. Ba, może być w tym względzie nawet szkodliwa. Nie można przyjmować np. Rz 8, 1, a odrzucić np. Rz 8,13 lub Rz 11, 20-22. Mam pewność co do łaski. W swoim życiu przez modlitwę, sakramenty i, za łaską Bożą, pełnione dobro, wchodzę w komunię z Chrystusem Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym. Przyjmuję, jak potrafię, już uprzedzony łaską, Ducha Świętego, mogę cieszyć się Bożą Miłością (Bogiem, który jest Miłością!). Bóg wciąż wzywa i uzdalnia do głębszej zażyłości z Nim, wiąże się to z udziałem w Tajemnicy Jego Krzyża (Rz 8, 17).
Bóg czyni świętym, tzn. uzdalnia do wejścia w najgłębszą wspólnotę z Nim. Wierzę, że ma On moc przemieniania mojej duszy.

3. Jaki sens miałoby pisanie przez Pawła o zasługach i dobrych czynach (w formie nakazów moralnych), a robi to zarówno w Rz, jak i w Ga i w innych listach, gdyby miały się one uwidaczniać "same" jako "znaki" i "owoce" usprawiedliwienia przez wiarę?
Nie piszę tu o zasługiwaniu na Usprawiedliwienie ale o, możliwej tylko dzięki łasce, odpowiedzi udzielonej Zbaiwicielowi. Przecież, uprzedzany łaską, każdy dobry uczynek jest własną odpowiedzią udzieloną przez człowieka Bogu. Bóg daje wiarę, nadzieję i miłość (1Kor 13; Mt 25, 31-46). Dzięki temu my możemy zdobywać zasługi. Jak mówi, zgodnie z Objawieniem, Katechizm Kościoła Katolickiego: "Łaska Ducha Świętego dzięki naszemu przybranemu synostwu, może nam udzielić prawdziwej zasługi, zgodnie z darmową sprawiedliwością Bożą" (punkt 2026, por. np.Hbr 6, 10-15 ).

4. Sakramenty są konieczne do Zbawienia. O Chrzcie np. pisze św. Paweł w Rz 6, 3-11. Chrzest jest tam rzeczywistym zanurzeniem w śmierć Chrystusa. W Sakramentach człowiek rzeczywiście spotyka Boga. Najlepiej widać to w Eucharystii ("to jest Ciało Moje", "to jest Kielich Krwii Mojej").
-
2007/10/06 00:15:41
mobi -> Gość: Michał, 12-pra-1.acn.waw.pl
Możemy przerzucać się wersetami bez końca. Kiedyś to lubiłem. Teraz nie tracę czasu na takie rzeczy. Jeśli chcesz trwać w nauce, którą proponujesz, to idź swoją drogą. Nie odbieraj tego jako moją niechęć do dyskusji. W archiwum tego bloga jest wiele podobnych dyskusji na różne tematy. Zbyt wiele jest osób, które chcą się czegoś dowiedzieć zamiast spierać się o wersety. Wolę poświęcić czas takim osobom. Tak jest też co tydzień w Warszawie na Starym Mieście ( zbawieni.blox.pl/2007/10/ZBAWIENI-NA-ZYWO-1.html)
-
Gość: Michał, *.acn.waw.pl
2007/10/06 15:52:13
1. Dziękuję za ten Twój komentarz, bo głupi nie jest. Zgadzam się, że trzeba głosić Chrystusa tym, co o Nim nie słyszeli. Lub takim, co nie mają świadomości, że On wzywa ich do osobistej relacji z Nim.

2. Uważam jednak, że na świadomie wyznawanym kłamstwie nie dojdzie się do Zbawienia. Nie wiem, jaki jest stan waszej duszy, świadomości, więc Was nie oceniam. Przepraszam, jeśli coś w moich wypowiedziach było niejasne. Sam wzrastam w rozumieniu Boga, Zbawienia, ...

3. Sprowokowaliście mnie do dyskusji Waszym atakiem na Kościół Katolicki (zbawieni.blox.pl/2006/05/SZCZEPIONKA-PRZECIWKO-BOGU.html). Pod tym tematem też była moja pierwsza wypowiedź, skąd sami raczyliście przekierować mnie tu. Wierzę, w odróżnieniu od Was, że całość doktryny Katolickiej to Pawda Zbawcza. To coś więcej niż "prywatne wyjaśnienia" Pisma (por. 2P1,19-21). To Kościół, w którym Słowo Boga żyje. Wierzę też, jak naucza Sobór Watykański II, że "Kościoły i Wspólnoty odłączone, choć w naszym przekonaniu podlegają brakom, wcale nie są pozbawione znaczenia i wagi w tajemnicy zbawienia. Duch Chrystusa nie wzbrania się przecież posługiwać nimi jako środkami zbawienia, których to moc pochodzi z samej pełni łaski i prawdy, powierzonej Kościołowi katolickiemu". Dlatego też polecałem stronę Taize, która, myślę, pokazuje jakieś urzeczywistnienie tych słów.
Na marginesie, nie da się na podstawie Pisma udowodnić fałszywości żadnej doktryny katolickiej.

4. Boli mnie, że nie podałeś żadnych argumentów, ani nawet do żadnych mnie nie odesłałeś. Może ta dyskusja jest w jakiś sposób potrzebna? A może potrzeba tu silniejszych głów, niż nasze (a przynajmniej moja, Szanowny Adwersarzu :-)?

Pozdrawiam!
-
Gość: Michał, *.acn.waw.pl
2007/10/07 10:33:17
Ad. 4. A przede wszystkim, dlaczego Twoim zdaniem "nie chcę przyjąć Zbawienia"?
-
Gość: niechrześcijanin, *.freedom2surf.net
2008/02/12 02:43:55
Co wy wszyscy mówicie każdy udowadnia swoją rację i interpretację a czy w tym wszystkim o to chodzi?, bo czym że jest wiara? a czym zbawienie? , Ktoś tu na blogu napisał ze zbawienie zależy od przyjęcia Jezusa O cóż za wspaniały slogan!
ale co to znaczy przyjąć Jezusa? czy rzeczywiście wystarczy tylko się pomodlić i już sprawa załatwiona!? gdzie to napisano? czy Apostołowie tego nauczali?
Albo czym jest nowo narodzenie a czym nawrócenie?.kiedy stajesz się człowiekiem odrodzonym Na jakiej podstawie będziesz zbawionym? .No i jakie ma znaczenie w tym wszystkim chrzest?. Znam biblię choć nie jestem "chrześcijaninem " nie należę do żadnej denominacji a mimo to jestem wierzący od 27 lat Piszecie o wejściu na jakąś drogę to chwalebne ale wielu ludzi tylko to deklaruje i dalej pozostają bierni ,okłamują samych siebie i innych a co gorsza z Boga też czynia kłamcę !!!!
-
2008/02/12 14:15:31
mobi -> Gość: niechrześcijanin, i-195-137-91-37.freedom2surf.net
Tekst notki pokazuje, że człowiek może mieć pewność zbawienia tu i teraz. To jest właśnie nowe narodzenie. Chrzest nie ma z tym nic wspólnego. Jest jedynie potwierdzeniem nowego narodzenia.
Nowe narodzenie jest początkiem drogi. Faktycznie nie wystarczy się pomodlić "jakąś modlitwą". Trzeba żyć zgodnie ze Słowem Bożym.
Jeśli ktoś tak nie postępuje i oszukuje siebie i innych, to już jego problem.
-
2008/03/17 10:56:35
mobi - Gość: zbawiony, 35-155.softdesk.com.pl
Twój komentarz został skasowany
-
Gość: , *.range81-158.btcentralplus.com
2008/10/15 20:38:38
bog zwami
-
Gość: heimdall.laik, *.b-ras2.bbh.dublin.eircom.net
2008/12/18 23:15:35
zastanawiam się czy macie dzieci? czy znacie uczucie miłości rodzicielskiej, tkliwa milość do własnego dziecka?
-
2008/12/19 15:01:08
mobi - Gość: heimdall.laik, 86-43-210-74-dynamic.b-ras2.bbh.dublin.eircom.net
Oczekujemy dziecka. Urodzi się na początku lutego.
-
Gość: ar, 62.233.177.*
2009/04/21 21:39:58
idę za największym hardkorowcem na świecie ;)))
-
Gość: PATRYK, *.chello.pl
2009/09/28 16:55:40
Najważniejszym momentem w życiu każdego człowieka jest moment śmierci.Wtedy mamy oststnią szansę na żal za grzechy i ostateczne nawrócenie się,bo po śmierci już nie można.Jak czytam wypowiedzi niektórych,że już przujęli Jezusa to nie wiem co o tym mysleć.Bo tak jak napisałem powyżej,że moment śmierci jest najważniejszym momentem w życiu każdego człowieka,wtedy mamy ostatnią szansę na nawrócenie się.Jeżeli ten żal za wszystkie grzechy i postanowienie wynagrodzenia tego zła było szczere to Pan Bóg takiej osoby nie odtrąci i zbawi ją.A jeżeli ktoś chciałby wiedzieć czy zasługujemy na zbawienie to ja odpowiadam nie.Bardzo dawno temu w Edenie Adam i Ewa ulegli pokusom Szatana,który wcielił się w węża.Wtedy przez ten grzech czyli grzech pierworodny człowiek traci łaskę uświęcającą,która skazuje go na piekło,ale grzech pierworodny gładzi jak wszyscy wiemy Chrzest.Jedynym człowiekiem,który został uchroniony od grzechu pierworodnego była Maryja.Ona jako jedyna była bezgrzeszna.Urodziła Jezusa Chrystusa,któty zmarł na krzyżu za grzechy całej ludzkości.Jednak my wszyscy grzeszni nie zasługujemy na zbawienie.Trzeba pamiętać,że Dar Zbawienia jest Darem a nie zasługą.Na zbawienie nie możemy zapracować jak na wypłatę co miesięczną za wykonaną pracę.Zbawienie otrzymujemy od Boga w łasce.
-
Gość: romario42, 94.254.253.*
2009/12/01 10:23:43
ale jestescie popie...przeni wierzac i piszac takie bzdury.....
-
2010/05/14 18:36:58
Zbawienie jest darem od Boga bo praktycznie na to nie zasługujemy, Adam i Ewa zostali wypędzeni z raju "Dlatego jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w taki sposób śmierć rozprzestrzeniła się na wszystkich ludzi ponieważ wszyscy zgrzeszyli"(Rz. 5:12). Bóg wysłał syna aby złożył za nas okup. Tylko on był doskonałym człowiekiem. A śmierć raczej nie jest najważniejszym momentem. W księdze kaznodziei jest napisane, że "żyjący są świadomi tegoże umrą lecz umarli nie są świadomi niczego ani już nie mają zapłaty" (Kzn 9:5). W piekle raczej nie wylądujemy, też tak kiedyś myślałam, Jezus powiedział, że "nadchodzi godzina w której wszyscy w grobowcach pamięci usłyszą głos i wyjdą ci którzy czynili to co dobre na zmartwychwstanie życia; ci, którzy dopuszczali się tego co podłe na zmartwychwstanie sądu" (Jn 5;28,29).
-
2010/06/11 12:39:06
Moim skromnym zdaniem:
1. Bóg nie potrzebuje żadnego aktu bezpośredniego uwielbienia ze strony ludzi, do niczego Mu to nie jest potrzebne, jeżeli ktoś żyje zgodnie z zasadami wiary nie musi wierzyć, dobrymi uczynkami może dojść do zbawienia. Nie może zaś samą wiarą.
2. Jezus mówiąc żeby żyć na jego wzór nie miał na myśli żebyśmy wszyscy wstąpili do klasztoru i zaczęli się zamartwiać, chciał aby w prosty sposób prezentować światu jego naukę, takim sposobem jest realizowanie przykazania miłości które zawiera w sobie wszystkie właściwe normy społeczne i religijne.
3. Nie istnieje nic takiego jak grzech pierworodny, człowiek nie rodzi się od razu zły, narodziny są darem od samego Boga i są doskonałe w swojej niedoskonałości (cierpienie matki rodzącej). A zatem nie jest do zbawienia potrzebny chrzest!

Mam oczywiście więcej do powiedzenia na ten temat :D postaram się to opisać na swoim blogu, który dopiero zacząłem tutaj nie jestem w stanie tego zrobić, zapraszam w przyszłości na naszawiara.blox.pl

Pozdrawiam
-
Gość: Starża, *.dynamic.gprs.plus.pl
2011/07/17 19:13:18
No a jak to jest z tymi, którzy są dobrymi ludźmi, ale nigdy nawet nie słyszeli o Bogu, Jezusie, zbawieniu i w ogóle o Chrześcijaństwie? Tacy ludzie przecież byli i niewątpliwie nadal są. Do piekła, bo nie uznali Jezusa za pana? Przecież oni nie mieli/mają możliwości uwierzyć! Bzdura jakaś! Według Chrześcijaństwa Bóg jest Miłością i jest nieskończenie dobry, a czytam tu o uznaniu Go jako koniecznym warunku zbawienia, podczas gdy, powtarzam raz jeszcze, oni uwierzyć po prostu nie mieli/mają możliwości. Widzę tu dużą sprzeczność i może ktoś ze "zbawionych" zechciał by to wyjaśnić.
-
Gość: dominik, 198.168.44.*
2011/07/27 21:50:54
Katechizm Kosciola Katolickiego mowi wyraznie (prosze sprawdzic), ze ludzie, ktorzy nie mielii mozliwosci uslyszenia o Bogu i o Chrysdtusie, ale postepuja w swoim zyciu zgodnie z nakazami Chrystusa, moga byc zbawieni.
Sam Chrystus powiedzial tez, ze nie ten kto wola (czyli modli sie) "Panie, Panie !" wejdzie do Krolestwa Niebieskiego, ale tenm kto wypelnia wole Ojca (czyli Boga).
Wiara wyraza sie przede wszystkim w czynach a nie w slowach.
-
Gość: gedeon, *.209.114.68.getinternet.no
2015/05/06 07:29:12
....opamietajcie się jeden drugiego strofuje i spiera się o to czy o tamto . Posługujecie się słowem Bożym jak wycinkiem z gazety . Dajecie piękne świadectwo . Lepiej oddajcie chwałę Panu zamiast szukać własnej przez pychę ..

lista mailingowa
zbawieni.blox.pl

Twój email



dowiedz się więcej >> 

statystyka

Skopiuj CSS