zbawienie dla Ciebie - o Bogu...tak normalnie...
Blog > Komentarze do wpisu

PRZECIW TEORII DARWINA

Wielu z nas wyrosło w czasach, gdy teoria ewolucji była w szkołach aksjomatem, a w kręgach akademickich – świętą krową. Czasy te powoli przemijają. Przybywa bowiem danych naukowych, które spychają darwinowską teorię do lamusa. Należą do nich badania, które opisał prof. biochemii Michael J. Behe w fascynującej książce pt. „Darwin's Black Box: The Biochemical Challenge to Evolution”, czyli „Czarna skrzynka Darwina: biochemiczne wyzwanie dla ewolucjonizmu” (Nowy Jork: The Free Press, 2006, poprawione II wydanie).

Michael Behe pracuje na co dzień jako wykładowca biochemii na Lehigh University w stanie Pensylwania. W swej książce wskazał problemy, na jakie napotykają zwolennicy teorii ewolucji już przy wyjaśnieniu rozwoju najprostszej komórki. Jednym z najpoważniejszych jest to, że wiele systemów komórkowych należy do „nieredukowalnie złożonych”. Oznacza to, że dany system potrzebuje licznych składników, aby funkcjonować, co wyklucza, żeby mogły powstać w wyniku ewolucji, jak wyobrażał to sobie Karol Darwin.

Behe zilustrował nieredukowalną złożoność przykładem pułapki na myszy, zbudowanej z kilku części: podstawa, część chwytna, sprężyna itd. Taki system nie może powstać w sposób zakładany przez Darwina, a mianowicie - stopniowo ulepszając swoją funkcję. Nie można złapać myszy przy pomocy samej tylko podstawy, a potem złapać ich trochę więcej poprzez dodanie do niej sprężyny. Wszystkie części pułapki muszą być na swoim miejscu, zanim można złapać jakieś myszy. Podobnie jest z systemami biochemicznymi, które nie funkcjonowałby, gdyby zabrakło w nich nawet jednego składnika.

Argument z nieredukowalnej złożoności systemów biochemicznych uderza w samo serce darwinizmu, który zakłada, że całe życie ewoluowało przez niezliczone miliony lat. Najpierw rzekomo wykształtowały się podstawowe chemiczne cegiełki życia (tj. aminokwasy, cukry itd.), potem one budowały bardziej złożone cząsteczki, aż pojawiły się najbardziej podstawowe formy życia, które rozwijały się poprzez przypadkowe mutacje i dobór naturalny, aż powstały zwierzęta oraz ludzie.

Prof. Behe wykazał, że taka stopniowa zmiana nie może funkcjonować na poziomie biochemicznym, gdyż w przypadku nieredukowalnie złożonych systemów, wszystkie czynniki muszą funkcjonować łącznie - muszą istnieć od początku, aby system mógł funkcjonować. Gdyby jakaś część tego układu była nieobecna, cały system nie mógłby działać. Stanowi to olbrzymi problem dla ewolucjonisty.

Jednym z wielu przykładów systemów nieredukowalnie złożonych są rzęski (czyli mikroskopijne, podobne do włosa wypustki wewnętrznych ścianek naszych dróg oddechowych), a także nadzwyczaj złożona kaskada zdarzeń związanych z krzepnięciem krwi. Biosynteza AMP (substancji używanej w procesach energetycznych komórki) oraz funkcja systemu odpornościowego również są przykładami nieredukowalnej złożoności.

Czy ewolucjoniści dysponują odpowiedzią na to, jak powstały nieredukowalnie złożone systemy biochemiczne? Nie. James Shapiro, biochemik z Uniwersytetu Chicagowskiego, napisał: „Nie ma żadnych szczegółowych darwinowskich ujęć ewolucji jakiegokolwiek podstawowego biochemicznego lub komórkowego systemu, są tylko rozmaite nieugruntowane spekulacje”.

Świat akademicki długo zakładał, że człowiek wyewoluował zgodnie z założeniami Darwina, mimo iż nie było na to żadnego bezpośredniego dowodu. Teraz wydaje się, że nie jest to nawet biologicznie możliwe! Darwinowskie i niedarwinowskie teorie ewolucjonistyczne nie wniosły w tej sprawie przekonującego rozwiązania.

Kiedy dostrzegamy wokół siebie układy o wzajemnie współdziałających częściach, takie jak pułapka na myszy albo zegarek, zakładamy, że są one rezultatem rozumnej aktywności. Powinniśmy rozszerzyć to rozumowanie na bardziej od nich złożone układy komórkowe, które nie mogły powstać stopniowo, gdyż są nieredukowalnie złożone. Ewolucja nie potrafi wyjaśnić takiej złożoności. Tylko inteligencja to potrafi. Dlatego prof. Behe doszedł do wniosku, że to, co dotąd uważano za wynik przypadku, musi być rezultatem inteligentnego projektu. Nie ma bowiem żadnej metody, którą można by zadowalająco wyjaśnić wyewoluowanie nieredukowalnie złożonych systemów.

Behe nie odważył się wskazać na tożsamość inteligentnego projektanta, ale i tak należą mu się słowa uznania za to, że ośmielił się już w latach 1990., gdy ukazało się pierwsze wydanie jego książki, wyjść z szeregu uczonych, którzy uznawali ewolucjonizm za fakt, mimo iż nie miał za sobą żadnego bezpośredniego dowodu. Ze strony środowiska naukowego od razu spadło na niego wiele krytyki, która nie miała charakteru merytorycznego, lecz bigoteryjny – miano mu za złe to, że ośmielił się wskazać na inteligentny projekt kryjący się za żywymi istotami, a więc pośrednio na istnienie Boga

Tytuł jego książki pochodzi od czarnej skrzynki, jaką umieszcza się na pokładzie samolotu. Zawiera ona informację o jego budowie i funkcjonowaniu, a także o twórcy. Prof. Behe otworzył biologiczną „czarną skrzynkę” i odkrył, że zawiera ona informacje wskazujące bezpośrednio na Boga jako Stwórcę wszystkich żywych istot, tak jak mówi o tym pierwszy rozdział Pisma Świętego:

„Potem rzekł Bóg: Niech wyda ziemia istotę żywą według rodzaju jej: bydło, płazy i dzikie zwierzęta według rodzajów ich. I tak się stało. I uczynił Bóg dzikie zwierzęta według rodzajów ich, i bydło według rodzaju jego, i wszelkie płazy ziemne według rodzajów ich; i widział Bóg, że to było dobre. Potem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad bydłem, i nad całą ziemią, i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi. I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich.” (Rdz.1:24-27).

a
Ciekawe, kiedy książka ukaże się w Polsce. W komentarzach na kosciol.pl jest krytyczna analiza książki. Warto zapoznać się z poiniami z obu stron.
mobi
poniedziałek, 25 czerwca 2007, zbawieni
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/06/27 12:10:05
A wiesz o tym że Behe nadal oficjalnie popierwa wielomiliardowy wiek ziemi, oraz teorię że ludzie są potomkami innych naczelnych i mają wspólnego przodka z innymi współczesnymi naczelnymi?

"I have no quarrel with the idea of common descent, and continue to think it explains similarities among species."

www.arn.org/docs/behe/mb_dm11496.htm

Jeżeli ktoś uważa że Biblijny opis Stworzenia jest dokładny w toczka w toczkę, to Behe raczej nie jest dla niego dobrą lekturą.
-
2007/06/27 12:37:07
mobi -> uenifeu
Przedstawiony przez Ciebie tekst pochodzi z 1996 r. Książka jest zdecydowanie nowsza. Widać zmienił poglądy podobnie jak np. Simon LeVay w sprawie przyczyn homoseksualizmu.
-
2007/06/28 11:43:50
W "Bogu Urojonym" Dawkins wyjaśnia po części ten problem. Z drugiej strony znowuż patrząc to bardzo dobrze, że Teoria Ewolucji nie wyjaśnia wszystkiego ot tak, od razu. Jest co odkrywać i to, że jest coś do odkrycia nie oznacza od razu, że Teoria Ewolucji jest zła a dobry jest kreacjonizm :)

Wyobrażam sobie jak trudno u zbawionych o racjonalne myślenia ale troszkę na pewno nie zaszkodzi ;-)
-
2007/06/28 14:46:52
mobi -> walth
No to odkrywajmy. Dobrze, że przynajmniej nadal istnieje określenie "teoria ewolucji" a nie "aksjomat ewolucji".
-
2007/06/28 22:28:43
Niestety teorię ewolicji nie da się zastąpić lepszą teorią (czyli inną np. kreacjonistyczną).Ten kto twierdzi inaczej jest nieuczciwy lub niekompetentny.Prawda pozostaje prawdą nawet jeżeli jest niewygodna, nie pasuje do łatwych konstrukci myślowych, budzi lęk lub podważa autorytety.Czy podważa to wiarę w Boga objawionego w Piśmie ŚWIĘTYM? Moim zdaniem nie.Istnienie Boga,tajemnica stworzenia Świata nie jest czymś całkowicie oczywistym i tak chyba ma być, inaczej Bóg przemawiałby w prostszy sposób.
-
2007/06/29 11:04:22

>mobi -> uenifeu
>Przedstawiony przez Ciebie tekst >pochodzi z 1996 r. Książka jest >zdecydowanie nowsza. Widać zmienił >poglądy podobnie jak np. Simon LeVay w >sprawie przyczyn homoseksualizmu.

Mobi, jesteś rozczulający z tą swoją zdolnością do zakrzywiania rzeczywistości :))))))))))))))))))

Naprawdę uważasz że chrzescijanin powinien w taki sposób naginać prawdę na temat konkretnych wydarzeń? Czu to jest "życie w prawdzie"?

Behe żadnego zdania nie zmienił, uważa tak do dziś, a książka została wydana w 1996 roku! (a pisał ją pewnie jeszcze wcześniej, przed tamtym tekstem).

Polecasz książkę której nawet nie przeczytałeś, a kiedy pokazuję Ci że ten pan ma poglądy sprzeczne z Twoimi to mi tu zciemniasz że widocznie mu się zmieniło. No litości. Ja tę książkę czytałem jeszcze w oryginale jak tylko wyszła, i wiem coś o tym poprostu.

Jak nie wierzysz to sobie tutaj sprawdz kiedy książka wyszla na rynek:

en.wikipedia.org/wiki/Darwin%27s_Black_Box

Pisząc te słowa nawet sam tego nie sprawdzileś :)

Ps. A z czego na co zmienil zdanie LeVay bo ja nie wiem?
-
2007/06/29 14:45:49
Nie staram się naginać rzeczywistości. Pomyliłem się - nie spojrzałem, że 2006, to data II wydania.
W takim razie zgadzam się z Behe w kwestii, że ewolucjoniści nie mogą wytłumaczyć powstania nieredukowalnie złożonych systemów.

O LeVay`u już rozmawialiśmy. Podałeś go jako współautora jedej z 30 prac potwierdzających dziedziczność homoseksualizmu (chyba 1994r.). Tymczasem sam mówi, że jego badania nie doprowadziły do takich wniosków (2001 r.):
Simon LeVay (homoseksualista zresztą), którego nazwisko niejednokrotnie podawane było jako tego, którego badania miały wykazać, że ludzie rodzą się już homoseksualistami, sam skomentował efekty swych badań w ten sposób:

„Istotne jest podkreślenie tego, czego nie odkryłem. Nie odkryłem, że homoseksualizm ma genetyczną naturę ani nie znalazłem genetycznej przyczyny bycia gejem. Nie wykazałem, że mężczyźni-geje rodzą się jako tacy, co stanowi najpowszechniejszą pomyłkę popełnianą przy interpretowaniu mojej pracy. Ani też nie zlokalizowałem żadnego centrum homoseksualnego w mózgu. (...) Ponieważ badałem mózgi osób dorosłych, nie wiemy, czy znalezione w nich różnice istniały tam już przy urodzeniu, czy też pojawiły się później”. (...) Ludzie sądzący, że geje i lesbijki rodzą się już takimi, są również bardziej prawdopodobnymi zwolennikami praw gejów” (The Innate-Immutable Argument Finds No Basis in Science. In Their Own Words: Gay Activists Speak About Science, Morality, Philosophy. A. Dean Byrd, Ph.D.; Shirley E. Cox, Ph.D.; Jeffrey W. Robinson, Ph.D., Salt Lake City Tribune: May 27th, 2001).
-
2007/06/29 16:48:58
A zgadzasz się z innymi założeniami Behe (on jest katolikiem, więc reprezentuje stanowisko starej ziemi) czy tylko z tymi ktore ci pasują?
-
2007/07/08 14:21:22
To zobaczcie może jak podchodzi do tematu astrofizyk, kreacjonista, który również twierdzi, że wielki wybuch jest faktem, że wszechświat ma miliony lat i do tego, że jest to w Biblii. Wszystko zależy od interpretacji. Bez względu na te interpretacje, dane astrofizyczne, które podaje są na prawdę wspaniałe i rewelacyjne.

5 Częsci połączonych linkiem:
tinyurl.com/2x3dxo

To dość niezwykłe zestawienie danych liczbowych i fizycznych, ale zgodne z tym, co Bóg mówi przez proroka Izajasza: "Jak pewne jest, że Ja ustanowiłem prawa nieba i ziemi...."



-
2007/07/08 14:23:45
Moze są tutaj jacyś 'spece' z tej dziedziny. Moim zdaniem rewelacyjne podejście do problemu powstania 'działającego DNA" prezentuje autor artykułu "DNA, projekt i pochodzenie życia"

www.poznajpana.org/articlebody.asp?id=1252

Może to ktoś skomentować bardziej 'fachowo'. Bo to nie moja działka.
-
Gość: , fcr83.internetdsl.tpnet.pl
2008/01/03 11:52:12
Ktokolwiek ośmieli się podnieść rękę przeciwko ewolucji - temu w wyniku ewolucji ta ręka zaniknie!
-
Gość: Andyus, ip72-221-93-181.ri.ri.cox.net
2010/11/02 16:07:29
Witam:
Przede wszystkim należy uświadomić sobie jeden zasadniczy fakt, a mianowicie ten, że dr. M. Behe wyrażnie koncentruje się na założeniu, iż ewolucja chemiczna w żaden możliwy sposób nie mogła zajść bez udziału inteligentnego projektu. Cała jego kariera ostatnich dekad jego życia właśnie obraca się wokól tego założenia. Niniejszym wskazuje to na udział wyższej Inteligentnej siły w powstaniu przyrody, tudzież Inteligentnego Stwórcy. Jaka jest to siła i jakie kto nadaje jej imię, to już sprawa indywidualnych poglądów i interpretacji. Chrześcijanie nadają jej takie, a nie inne. Nie mniej fakt pozostaje faktem w jego ustaleniach jak i ustaleniach rosnącej szybko grupy naukowców podpisujących się swoim nazwiskiem, tak jak i dr. Behe wobec zaisniałych odkryć mikrobiologii, biochemii czy genetyki ostatnich lat. Lista znajduje się pod adresem: www.dissentfromdarwin.org/
Zachęcam też do naszej, obecnie największej w świecie tego rodzaju strony w j. polskim p.t.: "Namacalne, Naukowe Dowody dla Wiary w Boga", a będącej pod adresem: www.wiara.us Pozdrawiam,
Andy.

-
Gość: Starża, apn-77-114-0-77.dynamic.gprs.plus.pl
2011/07/23 00:14:49
A kto zaprojektował Boga, panie Andyus ?

lista mailingowa
zbawieni.blox.pl

Twój email



dowiedz się więcej >> 

statystyka

Skopiuj CSS