zbawienie dla Ciebie - o Bogu...tak normalnie...
piątek, 18 listopada 2016

Uczestniczyłem ostatnio w dyskusji w internecie na temat mówienia, modlitwy innymi językami. Część z dyskutantów twierdziła, że języki miały konkretną rolę w czasie życia pierwszych apostołów, kiedy trudno było się dogadać z osobami używającymi innego języka (przykład z wylania Ducha Świętego w Dz. 2) a po śmierci apostołów języki wygasły, nie były zresztą potrzebne.

Uważam, że Biblia jasno wskazuje, że to mylna interpretacja tego zjawiska. Duch Święty do dziś działa w ten sposób, przekonując wierzących o realnym działaniu Boga i pomaga w samej relacji z Bogiem.

Zwróćcie uwagę na parę aspektów sprawy pokazanych w różnych wersetach. Możesz uważać, że niektóre wersety nie odnoszą się do mówienia innymi językami. Spokojnie. Zostaw je na potem i zajmij się tymi, które nie wzbudzają kontrowersji. Odrzuć przy tym różne kościelne doktryny, które mogą być równie ciekawe, co fałszywe i skup się na Bożym Słowie.

 

Dar Ducha Świętego – mówienie innymi językami nie tylko przez włożenie rąk

A gdy Piotr jeszcze mówił te słowa, zstąpił Duch Święty na wszystkich słuchających tej mowy. I zdumieli się wierni pochodzenia żydowskiego, którzy z Piotrem przyszli, że i na pogan został wylany dar Ducha Świętego; słyszeli ich bowiem, jak mówili językami i wielbili Boga. (Dz. 10,45-46a)

 

Pomoc w modlitwie

Podobnie i Duch wspiera nas w niemocy naszej; nie wiemy bowiem, o co się modlić, jak należy, ale sam Duch wstawia się za nami w niewysłowionych westchnieniach. (Rzym. 8,26)

 

Osobista forma budowania własnego ducha

Kto językami mówi, siebie tylko buduje; a kto prorokuje, zbór buduje. (1 Kor. 14,4)

Ale wy, umiłowani, budujcie siebie samych w oparciu o najświętszą wiarę waszą, módlcie się w Duchu Świętym. (Judy 1,20)

 

W ten sposób Duch Święty przypomina, że jest w nas

Ten właśnie Duch świadczy wraz z naszym duchem, że jesteśmy dziećmi Boga. (Rzym. 8,16)

 

Kiedy modlimy się językami, mamy pewność, że modlimy się prawidłowo

I napełnieni zostali wszyscy Duchem Świętym, i zaczęli mówić innymi językami, tak jak im Duch poddawał. (Dz. 2,4)

Podobnie i Duch wspiera nas w niemocy naszej; nie wiemy bowiem, o co się modlić, jak należy, ale sam Duch wstawia się za nami w niewysłowionych westchnieniach. (Rzym. 8,26)

 

Modlitwa w językach nie jest dla ludzi tylko dla Boga

Bo kto językami mówi, nie dla ludzi mówi, lecz dla Boga; nikt go bowiem nie rozumie, a on w mocy Ducha rzeczy tajemne wygłasza. (1 Kor. 14,2)

 

Każdy powinien modlić się językami

A pragnąłbym, żebyście wy wszyscy mówili językami.  (1 Kor. 14,5)    

Tak więc, bracia moi, starajcie się gorliwie o dar prorokowania i językami mówić nie zabraniajcie; (1 Kor. 14,39)

Dziękuję Bogu, że ja o wiele więcej językami mówię, niż wy wszyscy; (1 Kor. 14,18)

19

 

14:58, zbawieni
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 22 września 2015

Na temat uchodźców powiedziano już bardzo dużo. Czasem wydaje się, że trochę za dużo. Ja bym był skłonny raczej mówić o "nachodźcach". Angela Merkel rzuciła hasło, że Niemcy przyjmą wszystkich, więc ruszyli. Zawsze to jakaś okazja, żeby znaleźć swoją "ziemię obiecaną". Mądrze zostało już zauważone, że uchodźcą to można być w pierwszym bezpiecznym kraju, do którego się trafi np. w Turcji, ale dalej to już są pobudki ekonomiczne. Nie bądźmy głupi.

Wmawia się nam, Polakom,  że musimy okazać się solidarni, bo my też byliśmy imigrantami, więc powinniśmy wiedzieć, jak to jest. To prawda, byliśmy i wciąż jesteśmy uchodźcami i politycznymi i ekonomicznymi, ale chyba nikt Polakom nie zarzuca prób wprowadzania w obcym kraju swoich własnych praw? A muzułmanie to co innego. Otwarcie mówią, że dążą do zniszczenia Europy i wprowadzenia szariatu. Lubisz to? Ja nie.

Stanowisko unijne można streścić tak: są uchodźcy, to są, trzeba ich przyjąć i nie drążmy tematu, bo będzie dużo roboty.

Oczywiście chrześcijanie nie muszą się przejmować tym, że w UE rządzi masoneria, zwolennicy NWO i inni tacy. Mamy swój kierunek i tam idźmy, zabierając po drodze jak najwięcej osób. Warto jednak być świadomym, co się dzieje, żeby nie ściągać sobie na głowę więcej prześladowań niż to zostało przewidziane. Musimy pamiętać, że na co dzień otacza nas wroga propaganda. A co to takiego? To politycy, media, "zwykli niewierzący" oraz "wierzący specjalnej troski". Propaganda humanistyczna w sprawie uchodźców szantażuje nas łzawymi hasłami, że "trzeba pomóc". A to wszystko na tle kobiet i dzieci, które rzekomo uciekły z regionów objętych działaniami wojennymi. Do tego można dodać "chrześcijańskie" nakazy miłosierdzia. 

Warto rozumieć, że nic na tym świecie nie dzieje się po prostu. Wojny, interwencje zbrojne wywoływane są sztucznie, żeby zaspokoić pragnienia różnych grup interesów. Libia z Kadafim, Irak z Husajnem i wiele innych państw niby tak strasznie cierpiało a popatrzmy, jak te kraje wyglądają teraz - kompletna destabilizacja i stan znacznie gorszy niż wcześniej nie tylko w danym państwie, ale w całym regionie.

Kto stoi za obecną falą uchodźców? Są już przecieki, że jeden z głównych graczy NWO - George Soros maczał w tym palce. Uchodźcy są zbyt dobrze zorganizowani, ktoś musi tym kierować. Przy okazji zarabiają sobie na tej fali mafie przemytnicze. Interes się kręci.

Obecna fala nachodźców będzie dążyła do zaburzenia etnicznych proporcji w państwach Europy. Oni sprowadzą potem swoje rodziny. Dane demograficzne w krajach Zachodu już są alarmujące. Francja, Niemcy, Belgia, Holandia, Szwecja już widzą, że w zasadzie jest za późno. Tak jak mówił kiedyś Muamar Kadafi - nie potrzebna jest wojna, muzułmanie zdobędą Europę dzięki swojej liczebności i prostym mechanizmom demokratycznym. Będą przejmowali władzę (to już się dzieje) na szczeblu lokalnym a potem na szczeblu centralnym. Łatwo sobie wyobrazić chrześcijan w takim krajobrazie polityczno-społecznym. Jesteś masochistą? Ja nie.

Mam wrażenie, że my chrześcijanie często błędnie rozumiemy fakt, że "nie jesteśmy z tego świata". Siedzimy zamknięci w swoich kościołach i nie rozumiemy w ogóle, co się wokół dzieje. Kiedy nadszedł czas Jezusa, to nie bronił się przed pojmaniem przez żołnierzy rzymskich. On dobrze wiedział, że to jest boże "teraz". Wiedział, że bez tego "nie pójdziemy dalej". Zastanówmy się czy ta sytuacja ma jakieś odniesienie co do uchodźców? Wg mnie znacznie bliższa jest postawa Pawła, który powołał się na swoje rzymskie obywatelstwo, żeby nie zostać pobitym. Co innego cierpieć dla Jezusa a co innego głupio cierpieć dla Jezusa.

Zwierzchnicy kilku polskich kościołów protestanckich napisali tak: http://chnnews.pl/index.php/pl/kraj/item/2815-zwierzchnicy-polskich-kosciolow-ewangelicznych-wydali-oswiadczenie-ws-stosunku-do-imigrantow.html Poprawnie politycznie, módlmy się itd. I to jest ok - nikogo nie piętnujemy, nic na siłę itd.

Znacznie dalej poszedł biskup zielonoświątkowy Marek Kamiński: http://www.chnnews.pl/index.php/pl/kraj/item/2819-biskup-kosciola-zielonoswiatkowego-w-polsce-wskazal-6-powodow-dla-ktorych-uchodzcy-sa-mile-widziani.html

To stanowisko nazwałbym już (żeby trzymać się biblijnej terminologii) "ostrym obłędem". Jeśli ktoś chce pomagać, to nie widzę przeszkód. Można finansować obozy dla uchodźców, ale czy te obozy muszą być w Europie? Czy cała Syria jest objęta wojną? A imigranci z Afryki też nie mają się gdzie zatrzymać? Litości. Pomagajmy mądrze. Jeśli niektórzy chrześcijanie są tak otwarci na imigrantów, to niech może jeżdżą na Bliski Wschód lub do Afryki i tam pomagają. Niech dają pieniądze, niech głoszą, niech Bóg przez nich tam działa. Ale niech nie sprowadzają zagrożenia do naszego kraju, bo to nie jest tylko ich sprawa, ale całego społeczeństwa.

Porównanie Jezusa i jego rodziny w Egipcie z obecnymi uchodźcami jest mocno niesmaczne. Czy Jezus z rodziną siedział na socjalu w Egipcie? Nie Józef miał dobry zawód i pewnie z przeżyciem nie mieli problemu, tym bardziej że przy okazji narodzin Jezusa zostali nieźle wyposażeni na pewien czas.

I po takich wypowiedziach dobrze widać hipokryzję w naszym małym chrześcijańskim piekiełku. Pamiętam jak kiedyś na Siennej (centralny zbór Kościoła Zielonoświątkowego) mieszkała znajoma rodzina. Byli biedni. On nawrócił się w więzieniu i po jego wyjściu nie mieli gdzie mieszkać. Na szczęście znał się na remontach i zrobił trochę prac w budynku. No i co? Wkrótce musieli się wynieść. Dlaczego? Bo do zboru mieli przyjechać jacyś goście z Austrii. Nie uchodźcy. "Zwykli" Austriacy. I czy dzisiaj byłoby inaczej z przyjęciem uchodźców? Nie. Zwierzchnicy powiedzą "zróbmy" i na tym skończy się ich odpowiedzialność i problem. No niestety tak to wygląda w praktyce.

To są podobne zamierzenia, jak w przypadku naszego rządu. Chcą przyjąć 12 000 nachodźców, a nie są w stanie sprowadzić kilkudziesięciu Polaków z Donbasu. Czy już pomogliście wszystkim "domownikom wiary"? Czy w Waszych kościołach nie ma potrzebujących? Oczywiście za te 12 000 zapłaci Unia. Ale czy zapłaci za zamieszki na ulicach? Czy zapłaci odszkodowania ofiarom gwałtów? 

Na koniec przytoczę fragment, który wg mnie jest doskonałym nakazem i dla wierzących i dla niewierzących. Niewierzący mają prawo nie zrozumieć. Wierzący nie mają takiego prawa. 

To więc mówię i zaklinam na Pana, abyście już więcej nie postępowali, jak poganie postępują w próżności umysłu swego, mający przyćmiony umysł i dalecy od życia Bożego przez nieświadomość, która jest w nich, przez zatwardziałość serca ich, mając umysł przytępiony, oddali się rozpuście dopuszczając się wszelkiej nieczystości z chciwością. Ale wy nie tak nauczyliście się Chrystusa, jeśliście tylko słyszeli o nim i w nim pouczeni zostali, gdyż prawda jest w Jezusie. Zewleczcie z siebie starego człowieka wraz z jego poprzednim postępowaniem, którego gubią zwodnicze żądze, i odnówcie się w duchu umysłu waszego, a obleczcie się w nowego człowieka, który jest stworzony według Boga w sprawiedliwości i świętości prawdy. Przeto, odrzuciwszy kłamstwo, mówcie prawdę, każdy z bliźnim swoim, bo jesteśmy członkami jedni drugich. Gniewajcie się, lecz nie grzeszcie; niech słońce nie zachodzi nad gniewem waszym, nie dawajcie diabłu przystępu. Kto kradnie, niech kraść przestanie, a niech raczej żmudną pracą własnych rąk zdobywa dobra, aby miał z czego udzielać potrzebującemu. Niech żadne nieprzyzwoite słowo nie wychodzi z ust waszych, ale tylko dobre, które może budować, gdy zajdzie potrzeba, aby przyniosło błogosławieństwo tym, którzy go słuchają. A nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym jesteście zapieczętowani na dzień odkupienia. Wszelka gorycz i zapalczywość, i gniew, i krzyk, i złorzeczenie niech będą usunięte spośród was wraz z wszelką złością. Bądźcie jedni dla drugich uprzejmi, serdeczni, odpuszczając sobie wzajemnie, jak i wam Bóg odpuścił w Chrystusie. (Efez. 4,17-32)

star_trek_2

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 233
| < Grudzień 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  
Zakładki:
KSIĘGA GOŚCI
ZBAWIENI
ZBAWIENIE
PYTANIA, PROŚBY O MODLITWĘ
LINKI

lista mailingowa
zbawieni.blox.pl

Twój email



dowiedz się więcej >> 

statystyka

Skopiuj CSS