zbawienie dla Ciebie - o Bogu...tak normalnie...

uzdrowienie

poniedziałek, 11 lutego 2008

W lipcu 2007 roku mój Tata trafił do szpitala z rozpoznanym guzem. Modliliśmy się w Kościele o jego uzdrowienie, jak również z przyjaciółmi podczas letniego wyjazdu na  Wczasy z Jezusem” na Słowacji. Mimo, że ojciec zapewniał mnie, że sytuacja nie jest poważna, za każdym razem, gdy przychodziłam przed Boży tron, miałam świadomość realnego zagrożenia, jak również Bożej mocy wyzwolonej nad Jego życiem.

Dopiero po przeprowadzonej operacji dowiedzieliśmy, że był to nowotwór „w stanie radykalnym”, natomiast tydzień później mój Tato  został wypisany ze szpitala „w stanie dobrym” i udał się na wczasy na południe Europy. Ordynator podkreślał, że dawno nie widział pacjenta w tak dobrym stanie, po tak poważnej operacji. Tato nie odczuwał  żadnego bólu, a  na sali szpitalnej była potężnie obecna Boża moc.

Już przed operacją  wyniki Taty poprawiły się i potwierdziły to trzy kolejne badania. Również inni ludzie na tej samej sali przeszli wyjątkowo pomyślnie wszystkie zabiegi. Wierzę, że modlitwa złamała całkowicie moc choroby, a interwencja chirurgiczna tylko usunęła niepotrzebną tkankę.

Cała chwała za to uzdrowienie należy się Bogu.

Ewa

Zagłosuj na notkę i blog w systemie blogfrog. Dziękujemy.

czwartek, 07 lutego 2008

Z moim mężem  Arturem jesteśmy małżeństwem od 2,5 roku. Mamy 1,5 rocznego synka Daniela. Daniel urodził się ze zdwojeniem układu moczowego oraz znacznym obniżeniem napięcia mięśniowego.

W pierwszym przypadku wada ta była przyczyną cofania się moczu aż do miedniczek nerkowych, co w konsekwencji spowodowało uszkodzenia w tkankach i trzeba było poddać chłopca operacji (resekcja dolnego obszaru nerki). Znaczne obniżenie napięcia mięśniowego powodowało opóźnienie w zakresie motoryki dużej. (Daniel nie był w stanie przewracać się z boku na bok, nie potrafił siadać, podnosić się, chodzić).

Przez cały ten czas intensywnie modliliśmy się.

Motywem przewodnim dla nas stały się słowa z Księgi Izajasza 30.18:

„Dlatego Jahwe wciąż czeka

Aby wam łaskę okazać.

Powstaje by się nad wami zmiłować.

Bogiem sprawiedliwym jest Jahwe,

błogosławieni wszyscy pokładający w

Nim ufność!”

Poddaliśmy chłopca intensywnej rehabilitacji. Dwa razy do roku jeździliśmy na kontrole do Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu, gdzie była przeprowadzona, ww.operacja. Spełnialiśmy wszystkie zalecenia lekarzy, rehabilitantów i personelu medycznego. Jednocześnie modliliśmy się, wielbiąc Boga, dziękując Mu za Daniela, i za jego uzdrowienie.

Podczas kolejnej wizyty w Centrum Medycznym, okazało się, że na operowanej nerce wytworzyła się torbiel wielkości 22mm. Diagnoza nie pozostawiała wątpliwości - do resekcji. Nic nikomu nie mówiąc, wróciliśmy do domu. O 8.30 położyliśmy Danielka spać. Tego dnia poprosiłam Artura, aby to On w całości poprowadził modlitwę.

Było późno, kiedy zaczęliśmy się modlić słowami z 53 rozdziału Księgi Izajasza....

Następnego dnia Artur poszedł na 7.00 do pracy. Wstałam z Nim o 5.00, aby pomóc Mu się przygotować. On wyszedł, ja rozpoczęłam modlitwę. W pewnym momencie odczułam w duchu Boży gniew. Tę modlitwę prowadził Duch Święty. Potem przeszliśmy do uwielbienia.

Jest taka pieśń, którą często wielbimy Boga na spotkaniu niedzielnym:

„Kiedy wody swój podnoszą głos,

Ty uniesiesz mnie nad wszelki sztorm.

Ponad głosem burz Tyś królem jest,

mogę w pokoju chodzić Twym.”

W raz z tą pieśnią przyszło przełamanie i już wiedziałam w swoim duchu, że Daniel jest uzdrowiony. Tydzień później pojechaliśmy na kontrole i dostaliśmy potwierdzenie, że torbieli nie ma, a Daniel jest zdrowy.

Dwa tygodnie potem wyrzucili nas z poradni rehabilitacyjnej. Pani, która prowadziła Daniela powiedziała, że nie widzi sensu Dalszej rehabilitacji (chłopiec płakał, wyrywał się i nie chciał ćwiczyć) i żebyśmy przyszli, jak Danielek zacznie chodzić. Wieczorem, kiedy Daniel już spał, podczas wieczornej modlitwy o Niego ogłosiliśmy, że On chodzi. Następnego dnia puścił się mnie i zrobił 3 kroki do przodu. Tydzień później już chodził........

Oboje z Arturem jesteśmy wdzięczni Wszechmogącemu Bogu, który jest Panem wszechrzeczy i który to, czego nie ma, powołuje do bytu.

Kasia

aaaaaaaaaa

Zagłosuj na notkę i blog w systemie blogfrog. Dziękujemy.

 
1 , 2 , 3 , 4
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
KSIĘGA GOŚCI
ZBAWIENI
ZBAWIENIE
PYTANIA, PROŚBY O MODLITWĘ
LINKI

lista mailingowa
zbawieni.blox.pl

Twój email



dowiedz się więcej >> 

statystyka

Skopiuj CSS