zbawienie dla Ciebie - o Bogu...tak normalnie...

odrzucenie

niedziela, 15 stycznia 2006

Żyjąc parę wiosen już na świecie, jedno widzę i jednego doświadczam - my ludzie jesteśmy podatni na odrzucenie. To choroba, z którą każdy z nas gdzieś tam chodził bądź chodzi i chyba nie ma takiego, który przyszedłby do Boga zupełnie wolny od tego problemu. Jakkolwiek tego doświadczyliśmy, jedno trzeba powiedzieć sobie jasno - z punktu widzenia Boga - odrzucenie jest kłamstwem. Kłamstwem diabła. To on chce, byś w to wierzył, że jesteś odrzucony, że nikt się Tobą nie interesuje. Odrzucenie sprawia, że patrzysz na ludzi i szukasz, szukasz, szukasz akceptacji, oczekujesz aprobaty. Oczekiwania, oczekiwania i jeszcze raz oczekiwania. Następnym przystankiem po przyjęciu kłamstwa, że jest się odrzuconym jest poczucie osamotnienia co z kolei prowadzi często do depresji. Moi kochani - odrzucenie to kłamstwo z piekła rodem. W moim życiu z Bogiem, w moich wielu sytuacjach, gdy naprawdę potrzebowałam Jego pomocy zrozumiałam, że On tak naprawdę nie ma wielu recept na wiele problemów i  mimo, że jest On najlepszym psychologiem i rozumie nas jak nikt, ma jedno lekarstwo, które może nas uleczyć. Jest nim ofiara Jezusa na krzyżu.

Abyś Ty został całkowicie, powtarzam CAŁKOWICIE zaakceptowany przez Ojca, Jezus Syn Boży został na krzyżu odrzucony, Twój grzech przylgnął do Niego. Jezus zmartwychwstał, pokonał śmierć, pokonał odrzucenie, pokonał samotność, pokonał depresję, odniósł triumf, zwycięstwo. Nie wolno Ci się czuć odrzuconym. Ludzie wypowiadają masę słów, masę słów destrukcyjnych. Powiem Ci -jeśli nie przyszedłeś jeszcze do Jezusa, jeśli nie przyjąłeś jeszcze tego, jak bardzo On jest zainteresowany Twoim, właśnie Twoim osobistym życiem, Twoimi myślami, Twoimi wewnętrznymi walkami. Jeśli nie wiesz co to znaczy naprawdę poczuć się zaakceptowanym w pełni przez Boga, zawsze niestety zawsze będziesz jak gąbka wsiąkająca ten kwaśny deszcz odrzucenia.

Tak wcale nie musi być. Możesz przyjąć miłość bo to On zamiast Ciebie był:

"...wzgradzony i opuszczony przez ludzi,

mąż boleści doświadczony w cierpieniu,

jak ten przed którym zakrywa się twarz,

wzgradzony tak, że nie zważaliśmy na niego.

Lecz on nasze choroby nosił,

nasze cierpienia wziął na siebie.

A my mniemaliśmy, że jest zraniony przez Boga zbity i umęczony.

Lecz On zraniony jest za występki nasze,

starty za winy nasze. Ukarany dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni.

Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę zboczył, a Pan jego dotknął karą za winę nas wszystkich..."

Iz. 53,3-6

nie proszę tak o komenty, jak o to byś o tym przez chwilę pomyślał

pozdrawiam

Dove

| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
KSIĘGA GOŚCI
ZBAWIENI
ZBAWIENIE
PYTANIA, PROŚBY O MODLITWĘ
LINKI

lista mailingowa
zbawieni.blox.pl

Twój email



dowiedz się więcej >> 

statystyka

Skopiuj CSS