zbawienie dla Ciebie - o Bogu...tak normalnie...

czy Bóg istnieje?

poniedziałek, 20 lutego 2006

W dzisiejszym świecie zło jest wszechobecne. Gdy tylko włączamy telewizor, zaraz słyszymy o katastrofach, wojnach, zamachach... Ze wszech stron bombardują nas złe wieści o morderstwach, głodujących i wykorzystywanych dzieciach. W obliczu tego wszystkiego ludzie często zadają sobie pytanie: „Jak dobry, miłosierny Bóg może spokojnie pozwalać, by tak się działo? Przecież, gdyby istniał, nie byłoby tyle zła i nienawiści, a ludzie nie cierpieliby bez potrzeby, prawda?”.


Jako chrześcijanie, również często słyszymy to pytanie i niejednokrotnie nie wiemy jak na nie odpowiedzieć. Ten temat często zostaje nieporuszony, odkładany gdzieś w zakamarki naszej świadomości, jako „zbyt trudny” i pozostawiany bez odpowiedzi, jako jeszcze jedna Boża tajemnica i Jego niewyjaśnione działanie. Często gdzieś w głębi duszy wiemy, w jaki sposób „to działa”, ale wydaje się to zbyt odległe, by szukać.

Tych, których nurtuje ten problem oraz tym, którzy nie wiedzą jak odpowiadać, zachęcam do przeczytania krótkiej historyjki...

Pewien mężczyzna wszedł do zakładu fryzjerskiego, by podciąć sobie włosy i przystrzyc brodę. Gdy fryzjer zaczął go strzyc, rozpoczęli pogawędkę. Rozmawiali o różnych sprawach i poruszali najróżniejsze tematy. Dotknęli też kwestii Boga.
- Ja nie wierzę, że Bóg istnieje - stwierdził fryzjer.
- Dlaczego pan tak mówi?- zapytał klient.
- Wystarczy wyjść na ulicę, żeby uzmysłowić sobie, że Boga nie ma. Niech pan powie, czy gdyby Bóg istniał, byłoby tylu chorych ludzi? Tyle porzuconych dzieci? Jeśli Bóg jest, dlaczego wokół tyle cierpienia i bólu? Nie mogę jakoś wyobrazić sobie kochającego Boga, który pozwala na to wszystko.
Klient zamyślił się. Nic nie odpowiedział, bo nie chciał się sprzeczać. Fryzjer skończył strzyżenie i klient wyszedł. Tuż za drzwiami, zobaczył na ulicy faceta długimi, polepionymi, brudnymi włosami i zaniedbaną brodą. Był brudny i rozczochrany. Klient zawrócił i znowu wszedł do fryzjera.
- Wie pan co? Fryzjerzy nie istnieją!
- Bzdury pan opowiada. Jestem fryzjerem i istnieję. Dopiero co pana ostrzygłem...
- Nie! Fryzjerów nie ma! Gdyby byli, nie byłoby facetów z długimi włosami i nieprzyciętymi brodami, jak ten na ulicy.
- Ależ skąd, fryzjerzy istnieją, a tak się zdarza, gdy ludzie do nich nie przychodzą.
- I właśnie o to chodzi - przytaknął klient i wyszedł z zakładu...

(Orginalny tekst pochodzi ze strony www.warriorofthelight.com)

Bóg także istnieje. Sęk w tym, że ludzie do niego nie przychodzą. To jest właśnie odpowiedź na to trudne pytanie. Bez względu na to jak bardzo się starasz i jak bardzo wydaje ci się, że jesteś dobrym człowiekiem, póki nie przyjdziesz do Boga i nie oddasz swego życia Jezusowi, nie będziesz zbawiony. Do Prawdy jest tylko jedna droga - Jezus. To kłamstwo, że wszyscy będą zbawieni. To kłamstwo, że „dobrzy ludzie” pójdą do Nieba, bo na to zasłużyli. Nie jesteś w stanie zasłużyć. Cokolwiek byś nie zrobił, jak bardzo byś się nie starał, pozostajesz nadal jednym z wielu „oszukanych”. Kiedy staniesz przed Bogiem, On nie zapyta cię, ile pieniędzy wysłałeś biednym dzieciom w Afryce, ale kim był dla ciebie Jego Syn - Jezus Chrystus.

Jana 3, 16-17
Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.

Worship

| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:
KSIĘGA GOŚCI
ZBAWIENI
ZBAWIENIE
PYTANIA, PROŚBY O MODLITWĘ
LINKI

lista mailingowa
zbawieni.blox.pl

Twój email



dowiedz się więcej >> 

statystyka

Skopiuj CSS