zbawienie dla Ciebie - o Bogu...tak normalnie...

Jezus

czwartek, 17 kwietnia 2008

Dla mieszkańców Nazaretu ten dzień nie należał do udanych. No, to może pojęcie względne – po prostu zobaczyli, jak powierzchownie oceniają Jezusa i jak płytka jest ich wiara.

Ale zacznijmy od początku. Sobota. Jezus wchodzi do kościoła. Dali mu Biblię (tzn. zwój ze Starym Testamentem) i miał coś przeczytać. No to jak chcieli, to im przeczytał:
„Duch Pański nade mną, przeto namaścił mnie, abym zwiastował ubogim dobrą nowinę, posłał mnie, abym ogłosił jeńcom wyzwolenie, a ślepym przejrzenie, abym uciśnionych wypuścił na wolność, abym zwiastował miłościwy rok Pana”. (Łuk. 4,18-19)

Jaka reakcja? Ludzie zobaczyli, że to nie jest jakieś tam czytanie, tylko poważna sprawa.
„I zamknąwszy księgę, oddał ją słudze i usiadł. A oczy wszystkich w synagodze były w niego wpatrzone”. (Łuk.4,20)

Czyli pełna konsternacja – ten Jezus, którego wszyscy tam znali (niektórzy od dziecka) nagle wypowiada słowa, które tak bardzo poruszają słuchaczy.

Trzeba było słuchaczy trochę otrzeźwić, więc Jezus mówi dalej:
„...Dziś wypełniło się to Pismo w uszach waszych” (Łuk. 4,22). No, tu już Jezus wyszedł na głęboką wodę – poinformował szacowne grono, że przeczytany fragment jest o...Nim.

Zaczęło się. Czaszki zadymiły. Przecież to ten Jezus, którego znamy. Co on nam może ciekawego powiedzieć?

Jezus zdawał sobie sprawę z ich nastawienia i zwrócił im uwagę, że trudno być „prorokiem we własnym kraju” i że z taką postawą na cuda dokonane przez Niego to sobie mogą jeszcze długo poczekać.

Tego było już za wiele. Religijne umysły spowodowały intensywne przemieszczenia ciał
„I wszyscy w synagodze, słysząc to, zawrzeli gniewem. I powstawszy wypchnęli go z miasta, i wywiedli go aż na szczyt góry, na której miasto ich było zbudowane, aby go w dół strącić”. (Łuk. 4,28-29)

„Lecz On przeszedł przez środek ich i oddalił się”. (Łuk. 4,30)
Końcówka podoba mi się najbardziej. Oni chcieli go zabić, a On sobie poszedł. Nie przebiegł, tylko przeszedł.

Ten dzień dla mieszkańców Nazaretu nie był udany...może przynajmniej ktoś zrozumiał, że Jezus naprawdę przyszedł, aby:
- zwiastował dobrą nowinę
- ogłosił jeńcom wyzwolenie
- ogłosił ślepym przejrzenie
- wypuścił uciśnionych na wolność
- zwiastował miłościwy rok Pana

A jaki jest dla Ciebie ten dzień?

Zagłosuj na notkę i blog w systemie blogfrog. Dziękujemy.

09:54, zbawieni , Jezus
Link Komentarze (9) »
środa, 26 kwietnia 2006

Jezus.....pomyśl, ile znaczy dla Ciebie ktoś, kto tak bardzo Cię pokochał, że dał przybić do krzyża swoje ciało. Może myślisz, że gdyby zdarzył się jakiś wielki cud, to pokochałbyś Jezusa tak, że zająłby naczelne miejsce w Twoim życiu. Cud wywoła w Tobie respekt, ale czy spowoduje, że będziesz kochał? Czy możesz tak naprawdę pokochać kogoś, kogo nie znasz osobiście, z kim nie rozmawiasz i nie spędzasz czasu?

Może myślisz: po co mi ta miłość? Widzisz....ona jest największa i żaden człowiek nie jest w stanie ofiarować Ci tego co Bóg.

Czy wierzysz, że poznanie Jezusa jest dziś możliwe dla Ciebie, czy było tylko przywilejem Jego uczniów? On zmartwychwstał i żyje, a Ty naprawdę możesz być blisko i stać się Jego przyjacielem i uczniem. Jezus będzie Twoim Panem, który nigdy Cię nie opuści, który zawsze ma czas, aby Cię słuchać i po prostu z Tobą być.

Być może ciężko Ci w to uwierzyć...

Być może myślisz sobie, że nie jesteś jeszcze zbyt dobry, aby Jezus chciał tak bliskiej relacji z Tobą. Widzisz...On już zdecydował, że "tak" - a Ty?

Justyna

14:38, zbawieni , Jezus
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
KSIĘGA GOŚCI
ZBAWIENI
ZBAWIENIE
PYTANIA, PROŚBY O MODLITWĘ
LINKI

lista mailingowa
zbawieni.blox.pl

Twój email



dowiedz się więcej >> 

statystyka

Skopiuj CSS